Kropkamocy

Niezwykły efekt farbowanej ramki

pixabay.com

Wizyty w salonie fryzjerskim zawsze dodają emocji moim dniom. Nie bywam zbyt często, pewnie średnio raz na jakieś 6 tygodni. Nie ukrywam, że lubię celebrować kobiecość, a troska o fryzurę całkiem dobrze się w to wpisuje.

Piękne kolory farb, zdolne do wyczarowania najbardziej niesamowitych efektów kolorystycznych, absolutnie obłędne zapachy szamponów i odżywek, no i wreszcie ten cudowny masaż głowy.

Codzienność gdzieś ulatuje, nie jestem mamą, żoną, przedsiębiorczynią, trenerką – nic z tych rzeczy! W takich chwilach jestem kobietą!

I bardzo mi z tym dobrze!

Nie inaczej było i tym razem. I nawet obostrzenia covidowe nie były w stanie popsuć mi tej chwili!

A to nie łatwa ekwilibrystyka farbować włosy z maseczką, która utrzymuje się dzięki małżowinom usznym! Serio!

Ale ja nie o tym.

Radosny gwar i szum suszarek przerwał miły, kobiecy głos:

– Zapraszam Panią na myjkę.

Odłożyłam przeglądana gazetę pełną świątecznych inspiracji, i podążyłam za młodą dziewczyną.

Rozsiadłam się wygodnie i pozwoliłam zmysłom czuć ciepło wody rozchodzące się po głowie, zapach szamponu był oszałamiający.

– Ojej, ale ma Pani ramkę!

– Słucham?

– No wie Pani, trochę śladu od farby zostało na czole.

– Ach, o to chodzi! Tak, zdarza się – po czym dodałam jedno z moich ulubionych powiedzonek, pięknie wpisujące się w takie właśnie sytuacje: „Obyśmy tylko takie problemy miały!”

I uśmiechnęłam się, mimo że uśmiech ginie pod maseczką chirurgiczną, to przecież i tak oczy powiedzą swoje.

– Tak… westchnęła głośno moja rozmówczyni – wtedy można by być szczęśliwym człowiekiem.

Popatrzyłam na piękną, młodą kobietę, która wdraża się we fryzjerski fach i bez namysłu zapytałam:

– A Pani nie jest szczęśliwym człowiekiem?

– Ach, wie Pani, to zależy na jakich ludzi się trafia.

– Ale przecież …

– Mam pecha, trafiam ciągle źle.

– A gdyby tak tego szczęścia najpierw poszukać w sobie?

– Hmmm, o tym nie pomyślałam.

Moja rozmówczyni zatopiła się w swoich myślach, delikatnie spłukując moje włosy.

Być może zrobiła pierwszy krok na ścieżce, która dotąd nie podążała.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *