Kropkamocy

Pożegnanie lata

Lato się już zbiera do drogi. Wróci za rok, inne, nieprzewidywalne, zaskakujące. Zabiera ze sobą sporo dnia, zabiera mocne słońce i żywe kolory kwiatów na balkonach. Zostawia złotawą opaleniznę, kilka zmarszczek wokół oczu, sporo wspomnień i kilka dżemów w słoikach. Kiedy zimą je otwieram mogłabym przysiąc, że zachowały zapach lata – tych długich i ciepłych dni, dojrzałych owoców, ciepłej od słońca skóry.

Nie wiem jak to się dzieje, chyba lato ma temperament niecierpliwy, bo co roku mam wrażenie, że odchodzi za szybko. Stanowczo za szybko! Och, listopad na pewno jest wolniejszy niż całe lato, nie masz takiego wrażenia?

Jest coś takiego w letnich dniach co ujmuje. Być może to ta wolność, którą dają dłuższe dni i pogoda, która wyciąga nas z domów, prowadzi na spacery, do kawiarnianych ogródków, wbija w krótkie spodenki, pozwala biegać na boso po trawie.

Lato odziera nas z nadmiaru ubrań, zrzuca z nas nagromadzoną zimową skorupę, a to sprawia, że nie chowamy się za szalikiem, nie znikamy w puchu kurtek, nie dotykamy świata przez rękawiczki.

Latem jesteśmy chyba bardziej otwarci, częściej się uśmiechamy, chętniej zagadujemy lub dajemy się wciągać w rozmowy. Lato to obietnica urlopu, wolnych chwil, luzu, grilla ze znajomymi, dłuższych wieczorów, ciepłych poranków.

Jaka szkoda, że już odchodzi. Jaka szkoda, że jesień maluje już liście na swoje kolory. Jak dobrze, że rok, jak koło fortuny, znów się obróci i znów podaruje lato. Jak dobrze, że znów będzie!

A teraz siedząc wśród zieleni wystawiam twarz i łapię ostatnie promienie sierpniowego słońca. Ładuję baterie na chłodniejsze dni, dłuższe wieczory i chłodne poranki. Zapamiętuję ten błękit na niebie i kształty obłoków tak niepowtarzalne.

Zostawiam lato w sobie, koduję te uczucia, to letnie szczęście by zostało ze mną na dłużej. By stało się częścią mnie, każdej komórki, każdej myśli.

By lato wplotło się swoją słoneczną nicią w moje DNA. By szczęście nie zależało od pogody i od tego co chce świat na zewnątrz. Uczę się lata by stało się częścią mnie i by jako wewnętrzne szczęście zostało na zawsze ze mną.

 

A Ty? Jakie masz sposoby na zachowanie lata? Podzielisz się ze mną swoimi pomysłami? 🙂

4 komentarze

  • Mariusz Jaśkiewicz

    Każdego lata wybieram piosenkę, którą słucham w najpiękniejszych momentach wakacji. Mam ją zawsze przy sobie, na takim i czy innym urządzeniu i na USB żeby móc jej słuchać w samochodowym radio. Odsłuchuję, kiedy chcę wrócić do tych wspaniałych chwil. Póki co mogę się cofnąć o jakieś 10 -12 lat – działa za każdym razem.

  • Karliczek

    Zdjęcie z wakacji na pulpicie w moim komputerze przypomina mi jak było pięknie i cudownie. W tym roku po raz pierwszy najpiękniejsze zdjęcia wywołała i oprawiłam w ramkę. Ramka wiśnia nad stołem. Codziennie wpartuje się w te kolory, błękit nieba, białe budynki, turkus morza. I jakby znów tam była.

    • Joanna Rek-Faber

      oj, taaak, obrazy z wakacji – te w głowie, te na ścianach, te na kompie to faktycznie fantastyczna sprawa! No bo jak nie uśmiechać się do tych turkusowych wspomnień… 🙂 oby tych najpiękniejszych wspomnień było mnóstwo! Tak by ścian zabrakło, a co!:)

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *