Bałtyk zimną (fotka mojego autorstwa)

Niesamowita jest gama emocji jaką możemy odczuwać. To szeroki wachlarz możliwości, bardzo szeroki. I tak sobie myślę, że często popełniamy błąd przypisując emocje kategorycznie do jednej z grup: pozytywnych lub negatywnych. Tymczasem wszystkie one są nam cenne i potrzebne.

Ostatnie dni dały mi możliwość doświadczania tęsknoty. Nie w jakimś mocnym nasileniu, ale na tyle zaznaczyła swoją obecność, że nie dało się jej nie zauważyć. 

Pamiętam, że nie lubiłam jej w dzieciństwie. Wszystko co wiązało się z koniecznością czekania, wykazywania się cierpliwością było dla mnie – no nie będę ukrywać – trudne. Bardzo trudne. Wcale nie lepiej było w młodości. A i teraz bywa, że włącza mi się głos „Już, teraz, natychmiast!”. Tyle tylko, że teraz do tych słów się uśmiecham. Kiedyś kazały mi gnać, pędzić, działać. Teraz budzą uśmiech.

Bywa, że nie w pełni widzimy wartość rzeczy. Och, no przecież trudno byłby kroczyć w codzienności z głową otwartą, gotową na rozwój, naukę, jednocześnie mindfulness, fit, pełną empatii, z mnóstwem pomysłów (chociażby co by tu zrobić na obiad), gotowością do pełnego wdrożenia się do zadań tak zawodowych, jak i prywatnych, ogarniać terminy płatności za prąd, starannie wypełniać zgodę na wycieczkę dziecka. 

Więc tak, normalne jest, że nie zawsze widzimy wartość. Wartość rzeczy, chwil, emocji, doświadczeń, osób.

Żeby nabrać odpowiedniej perspektywy warto sobie pozwolić na oddalenie się. Wiesz o czym mówię, prawda? 

Nic tak nie pozwala docenić swojego łóżka jak podróż.

Nic tak nie pozwala zrozumieć wartości lata jak listopadowy, zimny i deszczowy dzień.

Nic nie pozwoli nadać Ci odpowiedniego znaczenia zdrowiu jak np. noga w gipsie.

Ot, po prostu, kontrast.

Pozwól sobie zatęsknić za bliskimi, a przestaną Cię wkurzać błahostki. To taktyka bardzo zdrowa, pozwala na nabranie odpowiedniego dystansu. A to z kolei bardzo dobrze układa w głowie. Przynajmniej u mnie się sprawdza. Takie przewietrzenie myśli, uczuć, emocji.

Pozwól sobie zatęsknić za spotkaniami ze znajomymi, a zrozumiesz ile radości wnoszą w Twoje życie.

Pozwól sobie zatęsknić za pracą, a może się okazać, że nie jest ona wcale tylko źródłem zarobkowania.

Pozwól sobie zatęsknić za domem, a być może zobaczysz jak silny ma na Ciebie wpływ.

Pozwól sobie zatęsknić. Pozwól sobie pobyć sama za sobą. I przyjąć emocje bez ich oceniania. W świecie przebodźcowanym często nic nie wartymi komunikatami, w świecie zalewanym reklamami, informacjami, promocjami, okazjami, must-have’ami, daj sobie szansę na pobycie ze swoimi emocjami, w tym i tęsknotą. Daj szansę samej sobie by ją poznać, usłyszeć i przeżyć. Staniesz się wewnętrznie silniejsza i bogatsza. Mimo że na pierwszy rzut oka pomyślisz: ale kto by chciał tęsknić?:)

Zachód słońca w Borzechowie (foto mojego autorstwa)

Jeśli ten wpis ma dla Ciebie wartość, podoba Ci się, to będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz tu kilka słów. Albo podasz dalej. Super fajnie jest wiedzieć, że po drugiej stronie jest ktoś, kto czyta!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *