Jeszcze jakiś czas temu myślałam, że to tylko mój problem. Ale okazuje się, że nie. My, kobiety, mamy bardzo często problem z wyceną własnej pracy. Nie będę w tej chwili wnikała w przyczyny takiego stanu rzeczy, nadmienię tylko, że:

💰wymiana pracy na pieniądze jest czymś normalnym, funkcjonuje od stuleci i nie jest złem! Takie są reguły i już;)

💰jesteś zawodowcem, prawda? Zatem pobieraj za pracę wynagrodzenie mając na uwadze jakość swojej pracy i korzyści jakie przynosi innym (Twoim klientom, pracodawcom, zleceniodawcom)

💰Twój czas przecież nie jest darmowy. Dając komuś swój czas (w formie pracy) dajesz mu coś, czego NIGDY NIE ODZYSKASZ No, chyba, że darujesz go z własnej i nieprzymuszonej woli: wolontariat to jednak co innego niż relacja zawodowa

💰kiedy zarabiasz tyle, na ile uważasz, że zasługujesz i czujesz, że jest to ok, to rośnie Twoja pewność siebie (sprawa nie do przecenienia!)

💰Znając wartość swojej pracy stajemy się lepszymi profesjonalistkami.

Dobrą bazą do określenia ile chcę / powinnam zarobić jest (wiem, wiem, może zabrzmieć to banalnie, no ale…) podliczenie wszystkich swoich kosztów stałych w miesiącu (czynsze, zobowiązania, paliwo, ubezpieczenia, angielski dzieci itd., itp.) Podliczone? Pamiętaj o tych cyfrach gdy następnym razem będziesz rozmawiać o swoim wynagrodzeniu!

2 komentarze

    1. Mnie to zajęło baaaaardzo długo. Bo nie wypada, bo pieniądze to „śliski” temat itd. itp.takich przekonań jest mnóstwo. Bardzo do mnie przemówiło jednak to, że pracując oddaję zasób, którego nigdy przecież nie odzyskam – swój czas. Małą (?) cząstkę swojego życia. A ono przecież jest najcenniejsze. I tak otworzyła mi się droga do nauki wyceniania nie tyle swojej pracy – to też, ale czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *